Pikniki
Wyjazd ten był w zasadzie imprezą integracyjną. Zaproszono nas na dwa dni nad jezioro, położone niecałą godzinę jazdy od miasta, w którym mieszkam i pracuję. Ośrodek nad jeziorem okazał się pięknie położony i dość komfortowy; wkoło było spokojnie i cicho. Znaleźliśmy się w całkiem nowej dla nas sytuacji. Dotychczas spotykaliśmy się w takim gronie w biurze w centrum miasta, wśród komputerów i dźwięku telefonów; teraz byliśmy razem w relaksującym miejscy, bez stresu i napięcia. Zupełnie zmieniło to relacje między nami - staliśmy się dla siebie milsi, bardziej wyrozumiali i życzliwsi. Przez dwa dni pływaliśmy razem łódkami po jeziorze, chodziliśmy na grzyby, tańczyliśmy i śpiewaliśmy przy ognisku - wszystko w atmosferze zabawy i wypoczynku.