Hepa
Nie miałem dużo do powiedzenia kiedy pakowano mnie do karetki i wieziono do szpitala bo to podobno standardowa procedura. Miałem wyjść już po dwóch dniach. Gdy ubierałem się i szykowałem do wyjścia przypomniały mi się uwielbiane przez wykładowcę rzeczy, które miały pomóc utrzymać moje zdrowie. Więc zapytałem lekarza: Czy mają tu filtry i czy słyszał w ogóle o czymś takim jak Hepa. Lekarz spojrzał na mnie takim wzrokiem jakby moje pytanie było co najmniej śmieszne. Powiedział mi, że gdyby nie filtry Hepa to pewnie przy moich obrażeniach a w szczególności tej otwartej rance na przedramieniu nie wyszedłbym tak szybko. Bakterie krążące w powietrzu mogłyby się wedrzeć i byłoby ze mną tylko gorzej. Na szczęście dokończył Hepa jest z nami.