Fabryka okien pcv i okien platikowych
Po nich przyszła kolej na okna plastikowe. W sumie potłukł dwie palety z towarem. Nie było wyjścia - musieli go wyrzucić. Do drugiej dyscyplinarki doszło z powodu kradzieży. Jeden z kierowców zaczął kręcić lewe interesy. Podobno dogadał się z jakimś magazynierem w hurtowni budowlanej i puszczali okna PCV bokiem. Magazynier proponował klientom niższe ceny albo towar bez faktur. Potem się jakoś dzielili zarobkiem. Sprawa wyszła podczas niespodziewanej inwentaryzacji. Szefostwo dopatrzyło się braków w towarze. Kierowca został zwolniony dyscyplinarnie, podobnie jak jego wspólnik. Sprawa zakończyła się w sądzie. Złodzieje muszą swoje odsiedzieć. Od tego momentu nie było żadnych powodów do zwolnień. Wszyscy dostali nauczkę. Kierownictwo zaostrzyło przepisy, a pracownicy bardziej szanują pracę, którą mają. Zwłaszcza, że dzięki zarobkom mogą sobie pozwolić na znacznie więcej niż pozostali mieszkańcy naszego regionu. Po co więc tracić kurę znoszącą złote jaja?